6 letni Tomek śpi jak zawsze w sobotni poranek w swoim łóżeczku, zegar pokazuje 9:20. W domu mamusia smaży jajecznicę. Nagle na jego głowie z impetem ląduje ciężki kufel piwa. Szok, szok, szok. Piwo rozlewa się na poduszkę i jego niewinne krótkie włosy.

Brakuje przypadkowości. Impetu i kierunku zimnemu kuflowi nadała osoba, którą kocha. To jest ten moment gdy tatuś zaczyna zmieniać się w ojca.

Tomek zaczął krzyczeć, poczuł strach. Jego jeszcze zdrowy system auto obrony zaczął działać.  Ojcowska pięść w zmierzająca w jego przestraszoną twarz – burzy go raz na zawsze.

15 lat później. „Fukiera” – tak wołają na Tomka znajomi – największy bawidamek w towarzystwie. On jeszcze nie wie, że od lat tkwi w uzależnieniu od pobudzenia seksualnego. Z każdym tygodniem zbliża się do przygnębiającego dna.

Dlaczego seksoholizm,hazard, pracoholizm, komputerowe ćpanie – to uzależnienia roczników 1970 – 2000. „Bo nigdy nie będę jak on, jak ojciec!”. „Przecież ja nie mam problemu, to mój stary ma, z alkoholem!”.