1 sekunda po sekundzie. Minuta po minucie. Godzina po . . . Na świecie istnieją osoby, które nie czują co czują! Nagle jadąc autem po zakupy, BUM!!! Stłuczka, gadający przez telefon łysy facet w wieku 29 lat nie zauważył Cię i walnął w Twój bok z impetem rozpędzącego słonia. A Ty? A Ty nic nie czujesz. Twój mózg się wręcz ulatnia. Robisz pauze. Nie możesz pozbierać myśli. Nie wiesz co robić. Nie wiesz nawet, że czujesz się totalnie wkurwion…zagubiony….lub ( jakbyś Ty czuł się w tej sytuacji?)

Też kiedyś tak miałem. Jadę i nagle coś wzbudziło mój niepokój. Zatrzymuje się i wysiadam z samochodu. Cała tylnia szyba ( dostawczego samochodu) została w 100% rozbita. 10 minut do wesela, goście zaczynają się zjeżdzać. Panika, co robić? Co robić? Bałem się krzyczecz, bałem się pokazywać swoje uczucia. Miałem tak od dawna. Ale kur byłem głupi. Szybko wsiadłem w samochód i zaparkowałem tak jaby nic. 

Pamiętam jak dostałem zadanie – założyć dziennik uczuć. (Jest to dosyć powszechna metoda stosowana w terapii uzależnień). To było cholernie ciężkie jednak z każdym dniem uświadamiałem sobie, że to proste i genialne ćwiczenie. 

Może Ty również pochodzisz z domu gdzie „nie wypadało” robić i mówić wiele rzeczy. Jako dziecko obserwowałeś i uczyłeś się od starszych domowników, że – O uczuciach się nie rozmawia. Nie ma takiego tematu. Mało kto przy świątecznym stole zdradzał swoje emocjonalne stany. Rodzina Adamsów w rodzimej wersji.

Zaakceptuj to. Nie cofniesz się do przeszłości i nie zrobisz korekt. Teraz jest czas na te korekty. Osoby z którymi pracuje (w styczniu będą już 3 miesiące) są nie do poznania. Zmieniają się tak jak ja się zmieniałem. Jedni szybciej inni wolniej. Są osoby, które się poddają i nie walczą o sukces, prawdziwe uwolnienie. Ale kur…nas to denerwuje. Bo już potrafimy się denerwować! Potrafimy też przeżywać szczerą złość, pełną dume, dziki gniew, absolutną radość…

Bonzaj,