Rodzina się zjeżdza, nie ma innej opcji – kochamy się jak wymarzona rodzina.
Zapominamy o problemach. Przecież wizerunek rodziny to tak istotna sprawa. Lepiej aby bliscy nie wiedzieli jak jest prawdziwie.
Odważyła się i powiedziała – mamy problem, Marek jest seksoholikiem. Chciałam abyście wiedzieli, że z tym walczymy i jeśli możecie pomóżcie nam!”

Cisza, cisza, cisza.

„W 1923 też miałam taki problem z swoim facetem. I dopiero po wojnia znikł razem z dziadkiem : (.”

„Mój kolega jest seksuologiem, może zwrócę się do niego z pomocą.”

„Teraz żyjemy w takich czasach, że goły prezydent mnie nie zdziwi…:-)”

Co Ty na to?

Agresywny pies w zdrowej i spokojnej grupie zapomina o swoich starych nawykach w 30 sekund. W grupie, czy też kupie siła. Czy masz na tyle odwagi aby mówić o swoich problemach?