„Jesteś dupą wołową!!!”

Nie wiem czy tak było wszędzie i u każdego, z pewnością mój ojciec był fanem korzystania z tych słów. Kiedyś mu wierzyłem, czułem się nikim. Czułem się dorosłym facetem, który pozostawił siebie – jako zapłakanego 7 latka, w domku w górach. Co tam się wydarzyło? Nie chciałem jechać na obóz koszykarski gdzie mój tata pełnił rolę trenera. Dostałem demoniczne lanie, jako młodszy dostałem je pierwszy. Mój brat był następny, widok swojego ojca, który bije twojego brata – jest widokiem, który prześladował mnie przez 25 lat.
Od tego momentu coś się we mnie złamało, bałem się być sobą. Nie chciałem aby się to powtórzyło, dlatego przestrzegałem zasad największej ostrożności – ale straciłem głos. Byłem najcichszym dzieckiem w szkole – podczas gdy moja osobowość została stworzona do radosnego tańca.

Dlaczego to czytasz? Może miałeś podobnie. Traumatyczne przeżycia z dzieciństwa to często główny winowajca życiowych problemów, również nałogów. Absolutnie ważna przestrzeń w drodze do pozostawienia nałogu. (Jak niewinne wydarzenia dla małego dziecka mogą być traumatyczne – napiszę innym razem.)

Bo nałóg to nie pechowo wyciągnięty los na loterii życia, uzależnienie to efekt działań członków, chorego sztabu tresury.

Po odbyciu drogi uwolnienia, drogi bonzaj. Jeden z mężczyzn, zaczął się uśmiechać jakby był małym dzieckiem, zaczął dostrzegać piękno wokół siebie, zaczął z odwagą słuchać głosu swoich pragnień, na nowo zaczął kochać siebie. W takim momencie nagle twoje życie staje się cudem, uświadamiasz sobie ile pięknej energii jest w gniewie, ile jest w nim inteligencji ochraniającej najważniejsze dobro – twoje dobro. Tego życzę każdemu – pełnej świadomości.

Pewnie czytając, zastanawiasz się co to ma znaczyć? O czym tutaj mowa? Możesz tego nie rozumieć, możesz się mylić, możesz się bać, jesteśmy tylko ludźmi. Zazwyczaj jest z nami tak – że zgadzamy się z kimś, dopiero gdy zaczynamy się z kimś zgadzać.

Dlatego to ty jesteś swoim najlepszym terapeutą, to tylko ty możesz zaufać sobie, pokochać siebie, poczuć, że jesteś odpowiedzialny za swoje życie. To jest właśnie klucz do porzucenia nałogu. Bo czy gdybyś był szczęśliwy – sięgałbyś po iluzje szczęścia – ćpuńskie dawki uzależnienia ?

bonzaj,

Nikt nie jest dupą wołową, dopóki sam zgadza się nią zostać.